Autor |
Wiadomość |
sprzedawczyni |
Wysłany: Pią 21:28, 14 Lis 2008 Temat postu: |
|
-Uch!- powiedziała sprzedawczyni, wychodząc z przebieralni.
-jak tak można, w miejscu publicznym...-oburzyła sie, mimo, że w głębi duszy zazdrościła namietności rodzącej sie między tymi młodymi i pięknymi ludźmi.... |
|
|
sprzedawczyni |
Wysłany: Pią 21:24, 14 Lis 2008 Temat postu: |
|
Przepraszam! Zgubiła pani... - powiedziała, odsłaniając zasłonkę, ukrywającą parę w kabinie przymierzalni. Widok, jaki jej sie ukazał, sprawił, że na jej blade dotąd policzki wystąpił pąs czerwieni.
- Ja nie chciałam, naprawdę...- Jąkała sie, zasłaniając oczy wolną dłonią. Lewą. |
|
|
carrie. |
Wysłany: Sob 13:20, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
keri przebierała w kraciastych bluzkach, szukając swojego minimalistycznego numeru, który z drobną pomocą przesadnie radosnej ekspedientki w końcu znalazła. zaciągnęła kłętina do przymierzalni i energicznie ściągnęła swoją bluzkę, która opadła na drewnianą podłogę.
-ojej - mruknęła kiedy okazało się, że nie miała stanika, hrr. |
|
|
Quentin |
Wysłany: Sob 13:15, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
Kłętin się ucieszył, że może popatrzeć taki zaszczyt go spotkał. |
|
|
carrie. |
Wysłany: Sob 13:04, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
-hm, czemu nie - odpowiedziała z błyskiem w oku i wciągnęła kłętina do wnętrza butiku. |
|
|
Quentin |
Wysłany: Sob 12:31, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
- Przymierzasz tą bluzkę? - zapytał wskazując palcem na kraciastą bluzkę. |
|
|
carrie. |
Wysłany: Sob 12:30, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
-nic szczególnego - odpowiedziała zgodnie z prawdą, bo ostatni tydzień poświęciła wyłącznie na naukę. tak keri się uczyła. nadchodzi koniec świata. odsunęła się od niego i poprawiła płaszcz. |
|
|
Quentin |
Wysłany: Sob 12:28, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
- Prezentu dla mojej babki na 101 urodziny. - powiedział trochę ciszej patrząc na wystawę sklepu.
- Co poza tym u ciebie? - zapytał lekko zmieszany, gdyż on był nieśmiały. |
|
|
carrie. |
Wysłany: Sob 12:25, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
-oh, właściwie niczego konkretnego - wskazała brodą na kraciastą bluzkę. odwróciła głowę i 'przypadkiem' wspięła się na palce, całując kłętina w kącik ust - a ty? - to pytanie skierowała prosto do jego ucha. |
|
|
Quentin |
Wysłany: Sob 12:21, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
acha. xd
- Czego szukasz? - zapytał się obejmując ją ramieniem.
Uśmiechnął się też ładnie, bo ucieszył się, że znów ją widzi.
mało mu do szczęścia xd |
|
|
carrie. |
Wysłany: Sob 12:18, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
myślałam, że duże i drogie piersi, hrr.
obejrzała się przez ramię, bo myślała że obok niej stanął jakiś roman erotoman, albo bóg wie kto jeszcze.
-kłętin - uśmiechnęła się. miła odmiana. |
|
|
Quentin |
Wysłany: Sob 12:06, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
Spacerował w poszukiwaniu prezentu dla swojej babci, która miała duże i drogie wymagania co do podarków. Stanął koło keri. |
|
|
carrie. |
Wysłany: Sob 12:04, 01 Mar 2008 Temat postu: |
|
stała przed wystawą prady z croissantem w ręku i torbą zawieszoną na zgięciu łokcia i kontemplowała uroki kraciastej bluzki o dosyć nietypowym kroju. na nosie miała duże okulary, powiedzmy chanel. |
|
|
Lexie |
Wysłany: Sob 11:23, 15 Wrz 2007 Temat postu: Champs Elysees |
|
Najdroższe butiki. |
|
|